Autor Wątek: Sala Treningowa  (Przeczytany 30628 razy)

Listopad 18, 2015, 05:07:22 pm
Odpowiedź #195

Asaroth

  • Dandzialf.6451
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 470
  • Anima Inferna!
 Głownia Ignisa przecięła powietrze. Marsus szybkim krokiem odsunął się w tył. "Nie odskoczył. Czyli będzie chciał natychmiast kontratakować." - taka myśl przeszła niczym błyskawica przez głowę Ignisa. Nie mylił się. Marsus natychmiast wykonał pchnięcie w jego stronę. Ignis instynktownie odskoczył w bok, jednocześnie zamachując się mieczem nad głową i tnąc Marsusa w jego lewy bok.

Listopad 18, 2015, 07:41:32 pm
Odpowiedź #196

Aendor

  • Rodzynald.5897
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 524
  • ʕっ•ᴥ•ʔっ
Drzwi do sali treningowej otworzyły się szeroko i powoli do pomieszczenia wszedł odziany w grubą ciężką zbroję norn, strażnik. Można było usłyszeć metalowe elementy zbroi obijające się o siebie i wydające charakterystyczny dźwięk z każdym ciężkim krokiem. Aendor widząc ognisty pojedynek popielców, wyczuwając podmuch gorąca zasłonił się lekko ręką po czym skinął głową w kierunku reszty zgromadzonych.
Swoje kroki skierował do stojaka z bronią i bez namysłu pochwycił największy i najcięższy młot którym machnął kilka razy przy czym był w stanie zmieniać kierunek w którym młot opadał nie przejmując się jego wagą. Jak na tak potężną broń, można było odnieść wrażenie, że machał nim jak sztyletem aczkolwiek brak mu było techniki.
Strażnik rzucił radosnym spojrzeniem na walkę Marsusa i Ignisa mając nadzieję, że będzie mógł im kiedyś dorównać doświadczeniem w walce. Wpatrując się na pojedynek, kątem oka zauważył Owiala chwiejącego się pod ciężarem tarczy i buławy. Zmarszczył smutno brwi i pomyślał sobie, że lepiej nie będzie próbował z nim ćwiczyć aby przypadkowo nie pogruchotać jego pnia... sęków czy co tam sylvari mają w środku.
Oparł młot o ziemię, zawiesił na nim ręce i z ekscytacją w oczach dalej przyglądał się treningowi popielców, oczekując na odpowiedniego przeciwnika do ćwiczeń.
« Ostatnia zmiana: Listopad 18, 2015, 08:09:36 pm wysłana przez Aendor »

If only I could be so grossly incandescent.

Listopad 19, 2015, 01:03:52 am
Odpowiedź #197

Marsus Arclaw

  • Elkianar.6423
  • Information
  • Kandydat
  • Zbanowany
  • Wiadomości: 478
  • Everything is crystal clear.
  - Ma dobry refleks. - Pomyślał Marsus kiedy Ignis uniknął jego szybkiego pchnięcia. Mało tego, jego przeciwnik wykorzystał impet uniku aby wyprowadzić niezwykle groźne cięcie. W normalnych warunkach byłoby ono nie do uniknięcia, lecz nie ma czegoś takiego jak normalne warunki przy wykorzystaniu magii. Mając bardzo mało czasu na reakcję Marsus przesunął swoje ostrze tak, by znalazło się ono na drodze cięcia Ignisa. Z takiej pozycji sparowanie byłoby niemożliwe, lecz to nie to było celem tego działania. W chwili kiedy miecz Ignisa uderzył w jego ostrze, Marsus uwolnił szybki podmuch powietrza który popchnął go do tyłu. Wykorzystując siłę odrzutu poleciał na sporą odległość do tyłu. Po wykonaniu salta popielec ponownie stanął w pozycji bojowej.
  - To było zbyt blisko. Wygląda na to że wie o walce bronią więcej niż to pokazuje. - Pomyślał Marsus przygotowując się na kolejny atak. Ignisowi najwyraźniej nie spodobało się jego działanie, jako że rzucił się na niego i zasypał go gradem ciosów. Tym razem jednak Marsus reagował ostrożniej. Trzymał Ignisa na dystans, unikając cięć oraz parując oszczędnymi ruchami. Wiedząc jak kończy się nieostrożne kontratakowanie, postanowił czekać na odpowiedni moment...
 

Listopad 22, 2015, 10:38:07 am
Odpowiedź #198

Asaroth

  • Dandzialf.6451
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 470
  • Anima Inferna!
 Na moment który wciąż nie nadchodził. W pewnym momencie Ignis odskoczył dalej niż zwykle, zirytowany, że jego ataki nie odnoszą skutku.
 - Skończmy z tą zabawą! - rzucił w stronę Marsusa, po czym upuścił miecz, który natychmiast zniknął w gasnącym płomieniu.
 Ignis rozejrzał się po sali. W czasie ich walki zebrało się sporo osób, które teraz uważnie ich obserwowały. Popielec pokręcił nosem i uśmiechnął się.
 - Spójrz na nich! Zapewne nie przyszli tutaj obserwować nudnej wymiany ciosów. - Ignis wyszczerzył kły. - Czas rozkręcić tę walkę!.
 Popielec jak powiedział, tak zrobił. Wystawił lewą łapę na bok. Kostur który leżał z boku areny, poruszył się, by następnie poturlać się z metalicznym brzękiem w stronę Ignisa. Gdy znalazł się w jego łapie, popielec obrócił go nad łbem, stając jednocześnie w pozycji gotowej do walki. Stojąc w lekkim rozkroku, z kosturem w prawej łapie, spojrzał na Marsusa.
 - Teraz ty zaczynaj.

Listopad 22, 2015, 03:03:12 pm
Odpowiedź #199

Sybirak

  • Sybirak.7269
  • Information
  • Kandydat
  • Zbanowany
  • Wiadomości: 297
I kolejne osoby. Fezz nerwowo zawiercił się na kolanach Sewei cały zaczerwieni ze wstydu.
-Mógłbym...mógłbym zejść?
Zapytał cichutko czując, że zaraz to on będzie płonął i to ze wstydu. Nawet szykował się do tego, aby wyślizgnąć się z objęć Nornki, gdy nagle w walce popielców coś się zmieniło. Asura uniósł brewkę do góry, a uszko drgnęło, gdy Ignis sięgnął po inną broń i nie wiedząc czego teraz się mógł spodziewać zerknął na Marsusa ciekaw tego co on teraz zrobi widząc swoiste wyzwanie w zachowaniu drugiego popielca.

Listopad 22, 2015, 05:42:54 pm
Odpowiedź #200

Marsus Arclaw

  • Elkianar.6423
  • Information
  • Kandydat
  • Zbanowany
  • Wiadomości: 478
  • Everything is crystal clear.
  Marsus nie wydawał się zaskoczony postępowaniem Ignisa. Skrzętnie zapamiętał jego umiejętności z ich wcześniejszej wymiany ciosów i wyprostował się. Nawet nie spoglądając na swój kostur leżący pod ścianą zrobił krok do przodu. Mocniej ścisnął w łapie ognisty miecz i wycelował nim w swojego przeciwnika.
  - Tak dla upewnienia się. Według zasad które ustaliliśmy właśnie przegrałeś walkę. Teraz jednak czas na drugą rundę!
  Popielec odsunął tylną łapę do tyłu i wykonał obrót wokół własnej osi. W tym samym czasie złapał miecz w obu łapach i wykonał nim szeroki zamach. Ostrze rozjarzyło się bardziej niż wcześniej, a na jego powierzchni pojawił się szereg ognistych kul. Pod koniec obrotu wszystkie naraz zostały wystrzelone z dużą szybkością w stronę Ignisa.
  Nie czekając na wynik tego czaru Marsus obniżył swoją postawę i zaczął biec w prawą stronę. Trzymając od swojego przeciwnika tę samą odległość starał się go zajść z lewej strony.

Listopad 22, 2015, 08:56:08 pm
Odpowiedź #201

Sewei

  • Sewei.3467
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 255
- oczywiście...
powiedziała stawiajac go na ziemi.
- Chyba bede isc... Świetnie to wygląda... Ale... Czas...
Powiedziała wymownie.
Pożegnała się z nimi i wyszła, gdyż umówiła se z kims w wiosce.

Listopad 30, 2015, 01:05:14 pm
Odpowiedź #202

Asaroth

  • Dandzialf.6451
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 470
  • Anima Inferna!
 Ignis warknął, wpatrując się uważnie w popielca.
 - Mam gdzieś twoje zasady! Walcz! - krzyknął.
 Gdy tylko zobaczył, że Marsus rozpoczął atak, zacisnął mocniej łapę na kosturze i ruszył naprzód. Ignis skupił swój wzrok na lecących kulach ognia. Gdy znalazł się blisko nich, rzucił się w przód, turlając się pod nimi. Po tym, jak tylko znów był na dwóch nogach, szybko obrócił kostur. Z jego głowicy równie szybko wystrzelił płomień, który niczym ostrze, cięło prosto w nogi biegnącego popielca.
« Ostatnia zmiana: Listopad 30, 2015, 01:09:12 pm wysłana przez Asaroth »

Listopad 30, 2015, 04:52:08 pm
Odpowiedź #203

Miranda

  • CherryShun.1073
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 53
Uzdrowicielka patrzyła z niepokojem na trwającą walkę. To na pewno nie skończy sie dobrze.... oni są tacy niebezpieczni posługując się magią! To okropne! Nie zamierzała jednak pchać się między dwóch walczących popielców. To czyste samobójstwo, dlatego nerwowo przygryzając dolną wargę dalej obserwowała ten pokaz magii bojowej w milczeniu.

Grudzień 02, 2015, 05:40:48 pm
Odpowiedź #204

Marsus Arclaw

  • Elkianar.6423
  • Information
  • Kandydat
  • Zbanowany
  • Wiadomości: 478
  • Everything is crystal clear.
  Kule ognia, których uniknął Ignis poleciały dalej i z dużą szybkością rozpadły się na ścianie niedaleko obserwujących ich osób. Na szczęście ściany były z kamienia, dlatego jedynym, co spowodowało uderzenie było pięć ułożonych w równiutkim rzędzie osmalonych śladów. Z widowni posypały się przekleństwa i krzyki żeby walczący bardziej uważali gdzie rzucają ogniem.
  Marsus jednak tego nie słyszał. Był zbyt skoncentrowany na przeciwniku przed sobą.
- W porządku. Jestem na właściwej pozycji. - pomyślał i zaprzestał bieg. Fala ognia zbliżała się w jego kierunku z dużą szybkością. Miała całkiem duży obszar rażenia, zatem unik odpadał. Lecz unik od początku nie był zamiarem popielca.
  Wciąż trzymając w jednej łapie ogniste ostrze, Marsus stanął w pewnej pozycji i wyciągnął przed siebie rękę. Natychmiast w jego dłoni uformowała się wodna kula, bulgocząca lekko. Nie czekając długo, popielec uderzył bąblem w podłoże przed sobą. W chwili kiedy fala miała już do niego dotrzeć, na jej drodze eksplodowała mała fala wodna. Obydwa czary zneutralizowały się natychmiastowo, pozostawiając jedynie wielkie ilości pary wodnej.
- Jednym z atutów przywoływanej broni jest to, że można równocześnie używać czarów innych żywiołów. - mruknął cicho zanim jego i większość sali pochłonęła ciepła mgławica. - Zobaczymy jak teraz uda ci się wyprowadzić atak. - dodał i z jego pyska wyleciał strumień zimnego powietrza. Temperatura w pomieszczeniu obniżyła się zauważalnie a dotychczas przejrzysta para zgęstniała, utrudniając znacznie widoczność. Marsus wzmocnił ucisk na ostrzu i przygotował się na odpowiedź swojego przeciwnika.
 
« Ostatnia zmiana: Grudzień 04, 2015, 01:35:16 pm wysłana przez Marsus Arclaw »

Grudzień 04, 2015, 01:22:19 am
Odpowiedź #205

Miranda

  • CherryShun.1073
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 53
Miranda prawie pisnęła ze strachu widząc nadlatujące kule ognia, które cudem minęły widownie. Spojrzała ze strachem na dwa walczące popielce. Zadrżała ze strachu. Przez fakt, że wiele lat była niewidoma nigdy nie była świadkiem pokazu tak silnej magii ofensywnej elementalistów. Czy ona naprawdę mogłaby walczyć w ten sposób, gdyby nie podążyła drogą Dwayny? Objęła się ramionami znów zaczynając drżeć, kiedy temperatura w pomieszczeniu zaczęła się zmieniać. Mgła zaczęła ich otaczać, a Miranda niepewnie przysunęła się do asury obok siebie, aby nie stracić go z oczu. W razie potrzeby musiała go obronić swoją magią, tylko czy zdoła to zrobić przed czymś tak niesamowitym jak magia tamtych dwóch?

Grudzień 05, 2015, 09:50:26 am
Odpowiedź #206

Sybirak

  • Sybirak.7269
  • Information
  • Kandydat
  • Zbanowany
  • Wiadomości: 297
Sewei opuściła salę treningową, a Fezz, gdy zobaczył latające po sali kule ognia zaczynał żałować, że nie wyszedł razem z nią. Gdy kule ognia uderzyły o ścianę obok Fezz odruchowo cofnął się kuląc i chroniąc dłońmi i uszami twarz. Gdy już było...bezpiecznie wyprostował się wściekły zaciskając dłonie w piąstki.
-Czy wy futrzaści kretyni ze skrittami na mózgi pozamieniali!?
Wrzasnął i chciał ruszyć do wyjścia, gdy nagle nie zwróciwszy dotąd uwagi na Mirandę uderzył w nią o mało nie upadając z powodu swojej, dużo mniejszej masy.
-Au...
Jęknął patrząc na nią zaskoczony, gdy nagle zaczęła ogarniać ich mgła, a widoczność w stali treningowej drastycznie zmalała. Fezz nieco się zgarbił, uszy zaczęły się obracać na wszystkie strony badając otoczenie na wypadek, gdyby teraz miały pójść w ruch kolejne kule ognia.

Grudzień 09, 2015, 01:32:30 pm
Odpowiedź #207

Asaroth

  • Dandzialf.6451
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 470
  • Anima Inferna!
 Gdy tylko para wodna buchnęła, Ignis odruchowo zamknął oczy i zasłonił się łapami. Stał tak chwilę, po czym gdy tylko poczuł spadającą temperaturę, rozejrzał się. Wokół niego rozciągała się mleczna zasłona, przez którą nie sposób było zobaczyć co znajduje się ledwo metr przed nim. W ty momencie atak mógł zostać wyprowadzony z każdej strony, lecz była to broń obosieczna. Przeciwnik widział dokładnie to samo co on.
 Ignis cofnął się o krok, by następnie złączyć przed sobą łapy i się skupić. Po chwili wokół niego zaczął formować się mały wir ognia, który z każdą chwilą rósł. W końcu wir objął całą postać popielca. W jednej chwili, mgła wokół wiru zaczęła ustępować.

Grudzień 12, 2015, 03:51:43 pm
Odpowiedź #208

Marsus Arclaw

  • Elkianar.6423
  • Information
  • Kandydat
  • Zbanowany
  • Wiadomości: 478
  • Everything is crystal clear.
  Wciąż zasłonięty przez gęstą mgłę Marsus poczuł wzrost temperatury z miejsca gdzie stał Ignis. Wyszczerzył zęby w uśmiechu. Tak jak podejrzewał, jego przeciwnik nie zmienił pozycji, zamiast tego działając na strefę dookoła siebie. Oznaczało to że teraz znajdzie się on po odbierającej stronie tego starcia. Odetchnął płytko i przygotował czar...
  Dzięki ognistej aurze, Ignis powoli zaczął widzieć co się dzieje dookoła niego. Lecz zanim cała mgła przerzedziła się, zza jego pleców wyłonił się świecący ognisty miecz Marsusa. Przebijając mgłę leciał on z dużą szybkością w stronę popielca.