Autor Wątek: Ogrody  (Przeczytany 11043 razy)

Czerwiec 30, 2017, 11:16:06 am
Odpowiedź #90

Troll Obieżyświat

  • Cathowl.5824
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 170
  • 🦊 🌱 🍄 🐾 🐌
Asur majtał nogami nad trawą, obserwując z zadowoleniem bawiące się zwierzaki.
Usłyszawszy słowa Meganne powoli odwrócił na nią wzrok. Wysłuchał ją cierpliwie po czym zastanawiał się chwilę, strzygąc uszami. - Hm. Pomocnik zawsze się przyda! No, chyba, że zbyt nadgorliwy pomocnik. Miałem kiedyś takiego... - odchrząknął i spojrzał w górę, kręcąc powoli głową. - ...który zostawiony sam sobie, ze swej miłości dla roślin, podlewał je co kilka godzin, w wyniku czego, jak nietrudno się domyśleć, wszystkie zgniły. Podlewał nawet lilie w oczku wodnym, przez co woda wezbrała i zalała wszystkie rabatki, które były dookoła. - skrzywił się jakby tamto wspomnienie dalej go niepokoiło.
- Ale mówisz, że znasz się na ogrodnictwie, więc kim ja jestem by to negować! - dodał z większym entuzjazmem, po czym wyjął z plecaka coś, co przypominało dwie utoczone przez żuka gnojarza kulki, i podsunął Megannie. - Pralinkę? - zapytał po czym wpakował drugą kulkę do mordy z błogim wyrazem twarzy.
Następnie wrócił do tematu. - Miałem gdzieś tu listę zadań, które powinien wykonać nowy pracownik ogrodów, od poprzedniej Gajowej... - zajrzał do jednej kieszeni plecaka... i machnął łapką. - ...Ale nie przesadzajmy! Ważna jest chęć, a reszta wyjdzie w praniu. Praniu pod obserwacją. - dodał bardziej stanowczo, przypominając sobie feralnego pomocnika.
Następnie odwrócił się nieco i wskazał kilka roślinek. - Sprowadziłem do ogrodu kilkadziesiąt gatunków z dalekich miejsc, które zapewne nie są ci nieznane, ale to nie szkodzi. Kilka nawet jeszcze mi nie są do końca znane. ALE zorientowałem się w którym miejscu i w jakim towarzystwie się im najlepiej rośnie i wolałbym, żeby tam zostały. - dodał z dziwnym wyrazem mordy. - Jestem jednak pewien, że sporo kojarzysz i wiesz jak się nimi zajmować. W razie czego zresztą, zazwyczaj się gdzieś tu kręcę, więc możesz pytać! Wspólna konsultacja naszym rozwiązaniem. - dodał i rozejrzał się.
- A co do pomysłu z polem - nie widzę problemu, tylko gdzie go ulokujemy? I mamy w bractwie jakichś krawców? - dopytał po czym na chwilę uszy stanęły mu niemal na baczność. Zmarszczył brwi i dodał pytająco. - A lubi panienka dzieciaki?



Lipiec 18, 2017, 03:25:56 pm
Odpowiedź #91

Meganne Bloodeye

  • Veripma.7490
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 38
  • 🌱 🌱 🌱
Widać było, że opowieść o dawnym współpracowniku wywołała w niej zarówno rozbawienie, jak i oburzenie. Zacisnęła dłonie na spódnicy, słuchając Trolla z uwagą.
- To brzmi okropnie. Biedne rośliny - powiedziała cicho, przysuwając dłoń do ust, po czym zniżyła wzrok na pralinki Asury. Lekko drżącą dłonią odebrała od niego poczęstunek i, z lekką niepewnością, ugryzła. Chwilę żuła z wyrazem konsternacji na twarzy, ale po chwili uśmiechnęła się, decydując na pochłonięcie całego cukierka.
Słuchała go dalej, nie przerywając.
- Słyszałam, że jest w bractwie kilka osób, które zna się na szyciu - odparła po chwili. - Można zamieścić ogłoszenie, podejrzewam, że zgłosi się parę członków. A co do miejsca... - zamyśliła się chwilkę, rozglądając po ogrodzie. - Umieściłabym te plantację gdzieś na uboczu, z dala od terenów dostępnych dla każdego. Żeby nikt nie podeptał grządek czy próbował je wyrwać na bukiet. Wiem, że spora część siedziby jest wciąż niezagospodarowana... m-można przejść się po wyższych poziomach i sprawdzić warunki gleby.
Milczała chwilkę, pogrążona w myślach. Odezwała się dopiero po minucie czy dwóch.
- Dz-dzieci? - wyjąkała, lekko się rumieniąc. - J-ja... pracuję w Lwich Wrotach jako przedszkolanka... mam na codzień doczynienia z dziećmi wszelkich ras. I... nie mogłabym wymarzyć sobie przyjemniejszej pracy - rumieńce rozpierzchły się po jej policzkach, a oczy wesoło błysnęły. - Skąd jednak takie pytanie? Potrzebuje pan pomocy przy wychowywaniu? Opiekunki do dzieci? - zapytała.

Lipiec 23, 2017, 04:03:29 pm
Odpowiedź #92

Troll Obieżyświat

  • Cathowl.5824
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 170
  • 🦊 🌱 🍄 🐾 🐌
Asur słuchał dziewczyny z uwagą, żując swoją pralinkę. Po ostatnim jej zdaniu zastrzygł wesoło uszami, ale najpierw odniósł się do pomysłu plantacji. - Myślę, że to bardzo dobry pomysł panienko. W takim razie zajmij się ogłoszeniem i szukaniem chętnej do szycia młodzieży, a w międzyczasie poszukamy miejsca na panienki plantację. - zamrugał wesoło do Meganny. - Bo, jak rozumiem, bierze panienka odpowiedzialność za tę plantację? Będę oczywiście pomagał i służył radą, ale nic tak nie sprawdza umiejętności ogrodniczych jak opieka nad własnym skrawkiem ziemi! Masz już jakieś upatrzone miejsce, gdzie możemy zacząć? - zapytał i zatarł łapki z entuzjazmem.
- Sam mam zamiar jeszcze trochę rozszerzyć Ogrody, bo dotychczasowe miejsce prosperuje jak w zegarku, ale na razie mam za dużo rzeczy na głowie, budowa zagrody, wojny komarów, sprowadzenie nowego gatunku żółwi, biegunka dolyaków, nie mówiąc już o dżdżownicach, które wybitnie nie lubią tutejszej gleby. - westchnął, spoglądając na wciąż bawiące się zwierzaki. - A do tego dochodzi opieka nad tym małym bąblem, który się mnie czepił i ani myśli wracać gdzie jego... chyba miejsce. - po asurzej mordzie przebiegł dziwny grymas.
- Mowa o małym popielcu, panienko. Siedzi na razie u mnie, póki nie zdecydujemy co z nim dalej będzie, ale mały już dobrzeje i warto byłoby żeby miał jakieś zajęcie, gdy ja jestem zajęty. Może panienka chciałaby go poznać? - zapytał wesoło. - Dodatkowo przydałoby mu się nieco aktywności fizycznej, bo niedługo nie będzie się wiele różnił od tych pralinek. - powiedział, wyciągając ku dziewczynie kolejnego kulistego cukierka.



Lipiec 30, 2017, 09:36:29 pm
Odpowiedź #93

Meganne Bloodeye

  • Veripma.7490
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 38
  • 🌱 🌱 🌱
Na wieść o przyznaniu jej poletka oczy jej niemal nie wystrzeliły z orbit.
- N...Naprawdę? Naprawdę mogę? - dopytywała z lekkim niedowierzaniem. Otrząsnęła się po chwili i nerwowo odchrząknęła, kłaniając Asurze raz po raz. - Bardzo, bardzo panu dziękuję.
Myślałam o zagospodarowaniu wyższej platformy siedziby. Wymagałoby to budowy mostku lub schodów, ale im bliżej światła tym lepiej. I wyżej jest też mniejsza wilgoć...

Urwała, by wysłuchać dalszych pomysłów Trolla. Oczy jej wesoło iskrzyły, patrzyła na staruszka z szacunkiem, kilkakrotnie łapała się na słuchaniu go z otwartymi ustami. Na wspomnienie o małym popielcu zarumieniła się.
- Z przyjemnością pomogę... mam chyba też pomysł kto mógłby grać rolę tatusia - zachichotała, jeszcze mocniej pąsowiejąc. - Jak ma na imię? I jak się tu znalazł? - pytała, częstując się pralinką.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 30, 2017, 09:40:00 pm wysłana przez Megan Surana »

Sierpień 17, 2017, 11:39:45 am
Odpowiedź #94

Troll Obieżyświat

  • Cathowl.5824
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 170
  • 🦊 🌱 🍄 🐾 🐌
Asur przeżuł pralinkę i wytarł mordę. - Nie jestem pewien bo sepleni. Gnor? Gnar? Głąb? Gmor? Ja go wołam Gnom i się cieszy. Choć Głąb też by pasował. - stwierdził, wzruszając ramionami, choć po twarzy błąkał mu się uśmiech.
Na wzmiankę o "tatusiowaniu" przez kogoś jakby lekko się obruszył, ale zaraz machnął lapką. - Nie trzeba mu chyba tatusiować, ale wypadałoby go wychować na porządnego pana kota. Jednego co prawda już odchowałem lata temu, ale tamten był bystrzejszy i bardziej ruchawy to było łatwiej. No, i był nieco starszy jak go znalazłem. - uśmiechnął się do wspomnień. - Ale! Wszystko w swoim czasie. Wróćmy do twoich grządek. - zeskoczył z ławki, rozejrzał się nieco bezmyślnie po czym odwrócił się do Megan. - W takim razie mamy umowę. Będziesz potrzebować pomocy to wołaj śmiało. Tylko nie za głośno, bo nietoperze mają teraz okres godowy i są nieco płochliwe. - dodał, sam ściszając głos. - Ja w wolnej chwili zajrzę jak ci idzie. Teraz muszę zebrać trochę chrustu i liści, bo mam w planach ognicho. - zebrał swój plecaczek i podniósł leżący nieopodal kij.
- Chytrus! Zostaw już te biedną kotkę, męczybuło. - rzucił w przeciwnym kierunku kija, a lisek zawiesił się w bezruchu, stając przed dylematem "gonić za Enyo czy za kijem".
- A, i wypadałoby cię jeszcze komuś zgłosić jako mojego pomocnika? - zastanowił się chwilę i zmarszczył brwi. - Cóż, do zobaczenia panienko, połamania motyki. - dodał, ukłonił się nisko i ruszył w stronę zagrody dla zwierząt.



Wrzesień 01, 2017, 02:19:55 pm
Odpowiedź #95

Kth

  • Cathowl.5824
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 534
  • grammar nazi

Minęło trochę czasu...
Cathowl     ||     Troll Obieżyświat     ||     Sura
Ulya T.     ||     Bonkk

Team Quaggan     |     Team Kebeb