Autor Wątek: Karkafest! [Kronika]  (Przeczytany 414 razy)

Maj 20, 2017, 07:01:02 pm
Przeczytany 414 razy

Warden Mathre

  • Anerth.8743
  • *
  • Information
  • Kandydat
  • Weteran
  • Wiadomości: 1277
  • Deus Vult!
 


  Drużyna reprezentacyjna Leth Mori Aiwe zgodnie z ustaloną godziną zjawiła się w Southsun Cove. Tam Warden wraz z Aksumanun, Dezirem, Kiri, Saltantem Ad Mortem oraz Lue of Shadow, zaczęli rozmawiać oraz podziwiać piękno tamtego egzotycznego miejsca. Słońce mocno oddawało ciepło oraz woda kusiła swoim wyglądem. Dezir podziwiał, ale zupełnie inne piękno, na plaży. Drużyna po jakimś czasie poszła się przebierać. Gdy już to zrobili skierowali sie w stronę plaży i zaczęli czerpać z danego im czasu. Warto wspomnieć, że do grupy podszedł wielki krab, który zaczął... Bardzo widowiskowo tańczyć, co zwróciło uwagę wszystkich, którzy wypoczywali na plaży. Członkowie gildii, również zaczęli dotrzymywać kroku tancerzowi, najbardziej zaangażowani w tę akcję była Lue oraz Dezir, którzy robili: "Beatbox", aby krab miał jak najlepsze warunki do tańca. Wielki mag iluzjonista nie chciał oddawać gwieździe całego hołdu, więc również zaczął tańczyć. Robił salta w tył i przód, aż w końcu zarył w czyiś biust.

  Chwilę później gdy Dezir doprowadził się do porządku, krab zaczął go gonić, nie wiadomo z jakiej przyczyny, ale widocznie spodobały mu się jego bokserki. Iluzjonista niczym Popielec uciekał od oprawcy, aż w końcu go zgubił i skrył się gdzieś. Salt oraz Kiri siedzieli sobie, a gdy Salt masował plecy swojej lubej jedną ręką, dziewczyna mogła poczuć na sobie, drugą rękę... Był to oczywiście Dezir. Przepłoszyła go jednak mała dziwnie wyglądająca i ciekawska Karka, która wlazła jednorękiemu w bieliznę. Ten zaczął dzielnie walczyć z zwierzęciem, aż w końcu udało mu się wypłoszyć pasożyta. Ten natomiast wskoczył Kiri na głowę, po czym dziewczyna zaczęła panikować. Salt natomiast wykrył słabość oprawcy i zaczął obrażać Karkę. Ta natomiast o dziwo zrozumiała i zrobiło się jej przykro, po czym wróciła do morza.

  Następnie, zaczęły się dziać jeszcze dziwniejsze rzeczy... Aiwe było świadkami nadejścia 6 wielkich Nornów z... Różowymi wąsami. Byli to tancerze zaproszeni z okazji Karkafestu, którzy mieli spotkać się ze swoim mistrzem. Rozpoznali wpierw Salta jako swojego mentora, jednak ten szybko wybronił się z tego tytułu, po czym skierowali się do Dezira, który zaczął nimi pomiatać. Ich zadaniem było... Złapanie Aksumanun, ta zaczęła uciekać. Przez chwilę udało jej się zgubić spaślaków, jednak jeden z nich ją złapał i przyprowadził do Dezira. Kobieta wściekła zaczęła knuć plan zemsty, który miał za niedługo nadejść...

  Robiło się coraz ciemniej, słońce schowało się za horyzontem, a plażę ogarnęły światła ze sceny. Tam tancerze zauważyli swojego prawdziwego mistrza, wysokiego Norna z różową brodą... Był to typ takiego osobnika, którego można było ocenić bardzo trafnie po samym wyglądzie. Ten zwołał ich na scęnę i zaczęli zabawiać całą plażę, przy muzyce i o dziwo bardzo dobremu układowi tanecznemu. Dezir czując krwawe spojrzenie Aksumanun, uciekł do tłumu gdzie zaczął tańczyć wraz z nimi. W międzyczasie wściekła kobieta wraz z Lue, uzgodniły plan między sobą. Aksu pożyczyła nóż od barmana, pod pretekstem, że chce wyciąć na drzewie pamiątkę, ten dał się przekonać i ofiarował kobiecie, to co chciała, po czym ta ruszyła, szukać swojej ofiary. Dezir bardzo dobrze wyczuł co się święci i zaczął tańczyć tak energicznie, że różowo-brody Norn wziął go na scenę, by poprowadził przez chwilę całą imprezkę. Spojrzenie Aksumanun przepełnione żądzą zemsty spostrzegło Dezira, temu jednak udało się przekonać tłum, by wziął podirytowaną kobietę na ręce i traktowali ją jak łódź na wzburzonych falach, pociągając ją na sam tył tłumu. Kobiera poszła na strefę dla palących, gdzie poznała ogromnego czarnego Popielca z zakazaną mordą, gdzie złożyła mu kuszącą propozycję w wysokości 75 sztuk srebra, za nastraszenie Dezira... Gwałtem, jednak miało to być bardzo realistyczne. Lue podłapała od razu o co chodzi jej kumpeli i znała słabość Dezira... Wdzięki kobiet. Ta podeszła bliżej i uwodząc biednego człowieka, który z biegiem czasu zdawał sobie sprawę coraz bardziej z tego co się może stać. Aksumanun dała znak Popielcowi, ten ruszył na Dezira, a iluzjonista uciekał najszybciej jak mógł modląc się do całej szóstki o życie, wierząc całym sercem, że bestia chciała naprawdę coś mu złego zrobić. Przedstawiciel kotowatych był o wiele szybszy i złapał nieszczęśnika, po czym zaczął mu wygrażać. Zdesperowany Dezir nie miał już sił, był okropnie zrozpaczony, ratował się pieniędzmi mając nadzieję, że uda mu się przekupić Popielca, by go nie gwałcił. Wyszło tak, że Aksu, Lue oraz sam nieszczęsny Dezir zaczęli się targować o... Godność iluzjonisty. Oferty żądnej zemsty kobiety były jednak zbyt kuszące i Popielec prawie się zgodził, jednak przybył również różowobrody Norn, którego zawołał poszkodowany przygnieciony bestią. Aksumanun od razu wyczuła, że z tym wysokim osobnikiem jest coś nie tak i nie myliła się... Zaproponowała mu, że Dezir zrobi mu dobrze. Norn był ucieszony z tej oferty, jednak niezbyt radowała go obecność Popielca, za którym widocznie bardzo nie przepadał. Po chwili nastała bójka między dwoma ogromnymi samcami, która skończyła się tak, że Dezir uciekł, a ich obydwoje pojmała Lwia Straż i aresztowała.

  Dezir przemęczony tym wszystkim poszedł do baru i zaczął pić, było mu już wszystko jedno i miał bardzo wielki uraz do Popielców. Jednak szybko mu to przeszło, gdy Aksu i sam iluzjonista pogodzili się i zakopali topór wojenny. Drużyna rozmawiała jeszcze przez jakiś czas, a następnie zmęczeni przygodą związaną z Karkafestem, rozdzielili się i poszli w swoje strony.

Uczestnicy

- Aksumanun,
- Saltantem Ad Mortem,
- Kirinchan,
- Dezir,
- Lue of Shadow,
- Warden Mathre (GM)



There are no comments for this topic. Do you want to be the first?