Autor Wątek: Strażnica - Koszary mieszkalne  (Przeczytany 899 razy)

Lipiec 18, 2017, 11:16:58 pm
Przeczytany 899 razy

Warden Mathre

  • Anerth.8743
  • *
  • Information
  • Kandydat
  • Weteran
  • Wiadomości: 1277
  • Deus Vult!




  Na południowej części Strażnicy idąc korytarzem na tyły budynku, można natrafić na Koszary, gdzie mieszkają i odpoczywają sobie niektórzy strażnicy oraz zapisane osoby bez stałego zakwaterowania...

 Wewnątrz znajduje się długi stół, przy którym często się rozmawia czy gra w karty, a dookoła są rozstawione łóżka, skrzynie oraz stojaki, dla każdego mieszkańca koszar. W środku zawsze panuje luźna i przyjemna atmosfera.


« Ostatnia zmiana: Marzec 16, 2018, 12:03:42 am wysłana przez Warden Mathre »

Sierpień 09, 2017, 12:13:48 am
Odpowiedź #1

Rheged Burningblood

  • Falki.2615
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 96
  • Our moment has finally come!
Po służbie Rheged udał się do koszar. Wszedł do środka zamykając za sobą drzwi. Naprzeciw wejścia znajdowało się jego łóżko i szafa. Skromny kącik, ale wystarczający dla niego. Machnął łapą witając się ze strażnikami grającymi w karty przy stole i ruszył do swojego miejsca. Widać że popielec był wyraźnie zmęczony. Padając na łóżko, nie wysilił się żeby nawet zdjąć swój płaszcz. Leżał tak dłuższą chwilkę. Z tej bezczynności wybudził go radosny krzyk jednego ze strażników. Wygląda na to że wygrał rundę w karty. - Tylko żadnych nielegalnych zakładów. - wtrącił charr wciąż nieco zmęczony. Wiedział jednak że regulamin zabrania takich rzeczy dlatego też wolał się upewnić. Podszedł do grupki i obserwował chwilkę ich grę. - Znowu te karty z nagimi postaciami? - zaśmiał się cicho tuż nad głową jednego z graczy. Bez wątpienia to usłyszał, lecz ten był całkowicie skupiony na grze i nie dał się rozproszyć komentarzem Rhegeda.
Gdy popielec znudził się dotychczasowym zajęciem, ruszył z powrotem do łóżka. Wyjął z szafy niewielką książkę. Leżąc na łóżku oparł się o ścianę i zaczął czytać

Grudzień 19, 2017, 04:18:03 pm
Odpowiedź #2

Warden Mathre

  • Anerth.8743
  • *
  • Information
  • Kandydat
  • Weteran
  • Wiadomości: 1277
  • Deus Vult!

Grudzień 29, 2017, 12:20:30 am
Odpowiedź #3

Ian Cherlawy

  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 69
Tego samego wieczoru, którego otrzymał decyzję o przyjęciu w szeregi straży udał się do koszar. Wszedł do środka spokojnym krokiem. Na sobie miał różową zbroję płytową. Rozejrzał się po pomieszczeniu po czym wskazał palcem na jedno z łóżek, które wydawało mu się nie mieć właściciela.
- Wolne? - Spytał patrząc na obecnych w pomieszczeniu strażników.
Ci zdawali się nie usłyszeć pytania. Może dlatego, że nie chcieli prowadzić konwersacji z gościem, który właśnie z ramienia zdjął różowy plecak. Może po prostu za bardzo byli pochłonięci kartami. Norn rzucił plecak na łóżko, które upatrzył. Podszedł do strażników wolnym krokiem.
- Tamto zajmuję ja. - Wskazał na łóżko z siedzącym na nim różowym Quagganem.
Strażnicy parsknęli śmiechem na ten widok i na widok Iana w różowym wdzianku. Jeden w końcu machnął ręką. Inny dał znać, że przyjęli informację, ale była dla nich tak istotna jak zeszłoroczny śnieg. Norn wrócił do łóżka. Usiadł na nim. Odstawił plecak na skrzynie obok i położył się wygodnie by wypocząć przed porannym patrolem.

Styczeń 07, 2018, 02:12:57 pm
Odpowiedź #4

Nassan Hosted

  • Nassan Hosted.3019
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 481
  • "Moja druga połówka? Chłodzi się w lodówce."
    • dadwa
Nassan bez wahania otworzył dzwi od koszar, rozejrzał się po pomieszczeniu. Panowała luźna atmosfera, kilku strażników grało w karty, a inni siedzieli na łóżka, lub leżeli zajmując się swoimi codziennymi rytuałami .Nassan wskazał na prawdopodobnie wolne łóżko.
-Wolne?-Spytał osoby przebywające w pomieszczeniu.
-Ławka przed karczmą, trochę niewygoda?-Zaśmiał się jeden, odwracając wzrok od kart.
Popielec wykrzywił się, po czym poszedł w stronę łóżka, walną plecak obok, i usiadł. Przez chwile nastała niezręczna cisza, lecz po chwili wszystko wróciło do normy. Nassan wyciągnął bandaż, po czym zmienił opatrunek prawego barku. Po 10 minutach, opatrywania rozwalił się na łóżku, aż zaskrzypiało i zasną.