Autor Wątek: W poszukiwaniu wiedzy  (Przeczytany 505 razy)

Lipiec 30, 2017, 10:30:36 pm
Przeczytany 505 razy

Mykolożka Andrastini

  • Veripma.7490
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 6
  • 🍄 🍄 🍄
I. Troll kontra Troll


Na ogłoszenie tajemniczej sylvari nie odpowiedziało wielu śmiałków. Tylko Troll, Warden oraz Latharna pojawili się o wyznaczonej godzinie w Przesmyku Lornara. Pogoda tego dnia wyjątkowo nie sprzyjała awanturnikom. Zamieć śnieżna, jak i niska temperatura nie zaskoczyły jednak poszukiwaczy zaginionego tomu. Każdy z nich, ubrany w ciepłe stroje i wyposażony na przeprawę, był gotowy na wszelkie przeciwności losu.
Po rozpoznaniu Awijczyków, Andrastini poprowadziła ich ku jaskini, gdzie w magicznie zapieczętowanej skrzyni czekać miał skarb. I choć z początku umyślnie błądzili, nie mieli mykolożce za złe jej próby ich wytrwałości. Zdali ją, zresztą, śpiewająco. Tylko Warden nabawił się kilku siniaków na tyłku...
Latharna na wejściu pozostawiła swój mesmerski portal, jako ewentualną drogę ucieczki. Czteroosobowa grupa pierwszy etap jaskini przemierzyła wspólnie, jednak na wejściu do legowiska lodowych wurmów sylvari postanowiła odłączyć się od Awijczyków i poczekać w bezpiecznym przedsionku.
Trójka z bractwa wykazała się sprytem i rozsądkiem, wybierając najbezpieczniejszą ścieżkę. Choć zaklęcie stworzenia stopni przez Wardena zrzuciło parę sopli na ziemię, budząc nieliczne wurmy, to trio zdołało pomyślnie wspiąć się na skalne wzniesienie, położone kilka metrów nad zamarzniętym jeziorkiem.
Kolejne wurmy budziły się, nerwowo szukając źródła poprzedniego hałasu, ale na szczęście ich matka dalej słodko drzemała. Za słuszną uwagą Trolla trójka towarzyszy przeczołgała się po drodze, nie przyciągając do siebie uwagi lodowych potworów, a także unikając zawalenia się głazów pod ich równomiernie rozłożonym ciężarem. Gdy ekipa dotarła już do końca i przy pomocy ślizgawki (dość wycieńczonego już) Wardena zjechali na dół, lodowe wurmy zlokalizowały wreszcie po zapachu intruzów, po czym przypuściły zmasowany atak. Troll pobiegł pierwszy, zwinnie wymijając rzucane ku niemu głazy, podczas gdy Warden, chroniący Latharnę egidą truchtał tuż za Asurem.
Ekipie udało się bez większych obrażen dostać do pierwszego rozstaju dróg. Wybrali ścieżkę po lewej, decydując się tym samym nie zaglądać do legowiska trolla-potwora. Zamiast tego przebyli korytarz pełen grubych, wielkich larw. Dzięki znajomości fauny Trolla, udało się im trafnie zidentyfikować gatunek owadów. Co więcej, jeden ze sprytniejszych podążył za Asurem, który pięknie go dokarmił. Trzeci etap jaskini przeszedł tym samym bezproblemowo dla Awijczyków.
Sytuacja skomplikowała się gdy pojawił się kolejny wybór. Jedna ze ścieżek miała prowadzić do małego legowiska trolla-potwora, druga zaś - na zewnątrz. Awanturnicy, zmęczeni psychicznie i fizycznie zdecydowali się po chwili narady udać do wyjścia, tym samym decydując się na porzucenie misji. Jednak na wylocie z jaskini czekał na nich niemalże tuzin agresywnych trolli. Na widok trójki te zaczęły wyć w niebogłosy, wywołując małe trzęsienie ziemi. Decyzja, którą ekipa wówczas podjęła, trwała ułamki sekund. Warden, Latharna i Troll rzucili się z powrotem do wnętrza jaskini, ledwo uciekając przed spadajacymi skałami. Wyjście zostało kompletnie zawalone.
Poszukiwacze przygód zawrócili więc, zatrzymując się przed zejściem do legowiska. Na ich powrót robal zwinnie wgramolił się do plecaka Trolla i tam zasnął. Warden, Latharna i Troll zgodnie postanowili, że na zwiad wyruszy ten ostatni. Asur wymazał się wszechobecnym łajnem, po czym na palcach zakradł się do jamy...
W środku zastał go zaduch, smród odchodów i gnijącego jedzenia, jak również szczątki zwierzątek i niefortunnych podróżników. Monety, jak i oręż czy kawałki strojów otaczały śpiącego w najlepszego wielkiego trolla-potwora. Na szczęście dla Trolla Obieżyświata, stwór leżał plecami do skrzyni, po którą przybyła ekipa. Emanujący ciepłem kufer nie był duży, lecz skutecznie ogrzewał zad trolla-potwora, który w błogostanie raz po raz gazował coraz bardziej swoją izbę. Odporny na smród Troll zdołał wykraść skrzyneczkę.
Nikt nie spodziewał się jednak, że utrata małego grzejniczka obudzi trolla-potwora. Przeciwnik zerwał się i w ślepej furii zaatakował uciekającego Asurę. Latharna czym prędzej otworzyła wyjście portalu, a Warden chciał pomóc staremu kompanowi, stawiając barierę. Ubytek magii spowodował jednak, że troll-stwór bez problemu przebił się przez defensywę, szarżując na staruszka. Warden uciekł przez portal pierwszy. Gdyby nie nagłe uwolnienie gazów przez Trolla Obieżyświata, zapewne Asur skończyłby jako nowy obiad trolla-potwora. Na szczęście, skonfundowany nowym smrodkiem stwór zatrzymał się, pozwalając tym samym uciec Trollowi oraz Latharnie.
Przed wejściem do jaskini czekała już Andrastini. Na wieść o powodzeniu misji i odwadze Asura, nie szczędziła staruszkowi czułości. Przekazała skrzynię bractwu Aiwe, prosząc jednak o przekazanie jej kopii pozyskanych informacji.
Po tym... odeszła bez pożegnania, zostawiając awanturników z zapieczętowaną skrzynią do zbadania dla Raveli.




Spoiler
Misja zakończona SUKCESEM.
KSIĘGA POJAWI SIĘ WE WTOREK.

Uczestnicy:
- Warden Mathre
- Troll Obieżyświat
- Latharna Rivaux

Poza skrzynią, ekipa (a dokładniej Troll Obieżyświat) wzbogaciła się o okaz młodego gruba.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 31, 2017, 01:56:26 pm wysłana przez Mykolożka Andrastini »


There are no comments for this topic. Do you want to be the first?