Autor Wątek: Trening w terenie [Kronika]  (Przeczytany 438 razy)

Sierpień 03, 2017, 11:07:24 pm
Przeczytany 438 razy

Warden Mathre

  • Anerth.8743
  • *
  • Information
  • Kandydat
  • Weteran
  • Wiadomości: 1277
  • Deus Vult!





  Podczas zwykłego dnia w Strażnicy, akurat po ogólnych treningach na placu treningowym, Kapitan Straży poszedł sprawdzić czy nic nie widnieje na Tablicy Ogłoszeń. Gdy opuszczał teren, doszły go słuchy obijania manekina, po czym zaciekawiony podszedł do źródła dźwięku i zauważył Ian'a ulepszającego swoje zdolności bojowe na terenie Strażnicy. Warden widząc członka Bractwa przywitał się z nim oraz zaczął oceniać postęp jego umiejętności. Zauważył, że Ian bardzo dobrze korzysta z młota, więc wpadł na pewien pomysł. W międzyczasie gdy Warden rozmawiał z Ianem, przybyła Kaeiles, która zapewne chciała odwiedzić męża w Strażnicy. Egzekutorka przywitała się z obecnymi i trzymała się z tyłu przyglądając się rozmowie.

 Ian wtedy otrzymał zadanie od Wardena, aby ten wybrał się z nim oraz Kaeiles i pod ich okiem zabił Mordrema, który był blisko Południowo-Zachodniej Bramy. Po niezbyt wymagającej podróży trójka, która w międzyczasie umilała sobie drogę rozmówkami, doszła do celu podróży, gdzie Ian zapytał się Wardena dokładniej czego się spodziewać... Kapitan wtedy odpowiedział, że jego wrogiem będzie zwinny zwiadowca Mordrem, który po śmierci Mordremotha, przemierza bez sensu teren co denerwuje patrolujących tam strażników. Ian po wysłuchaniu dodatkowych rad Wardena, ruszył na polowanie wroga. W międzyczasie Kapitan oceniał zdolności bojowe tuż u boku żony.

 Mężczyzna po cichym rekonesansie oraz terenie, który niezbyt sprzyjał na walkę z przeciwnikiem o predyspozycjach do zdolności zwiadowczych. Ian skupił się, narzucił Egidę i przekradał bardzo cicho, zagłuszany dodatkowo przez szum wodospadu, aż na przełęczy, gdzie woda w rzece była niezbyt głęboka dostrzegł kroki niewidzialnego wroga w małych taflach. Ian postanowił wtedy rzucić kamień, aby zdekoncentrować oponenta, po czym wyruszył z szarżą oraz młotem w dłoni na przód, nie widząc przeciwnika. Poczuł wtedy mignięcie powietrza, wiedział już wtedy, że wróg uciekł i obserwował go z ukrycia. Ian dokładnie przemierzał wzrokiem okolicę, aż zauważył na poprzednim brzegu, że krzak dosyć nienaturalnie się poruszał. Wtedy wyruszył na przeciwnika z szarżą oraz gdy był dosyć blisko wyskoczył i uderzył w ziemię. Wtedy kątem oka dostrzegł pomarańczowe, świecące się oko Mordremowej abominacji, która musiała ponownie stać się niewidzialna w krzakach. Udało się to oponentowi i uciekł przed ciosem Norna, niemniej jednak huk uderzenia, nieco zdekoncentrował Mordrema. Niestety Ian zauważył, że jego młot został mocno wbity w lepkie błoto, które zajęło czas, by go wyciągnąć. Wojownik patrząc na okolicę kątem oka, bardziej skupił się na powolnym, ale skutecznym wyciąganiu broni. Niemniej jednak wróg wykorzystał tą okazję i wskoczył na plecy Iana, zadając precyzyjny cios sztyletem w tył karku. Gdyby nie zjonizowane powietrze, które przejawiło się poprzez Egidę i zablokowało atak, Ian byłby bardzo ciężko ranny. Mordrem uskoczył w tył i gładko wylądował w wodzie wpatrując się w swojego oponenta i szukając słabych punktów. Ian gdy tylko wyjął młot, szybko się odwrócił i spojrzał w tył. Wzrok obu postaci spotkał się na tropikalnym polu bitwy pod ziemią, gdzie szum wodospadu zagłuszał ciche dźwięki, a przełęcz dzieliła Tarir od tenerów Siedziby Aiwe. Ian pomyślał i otoczył się Pierścieniem Strażniczym, który skumulował za pomocą zdolności młota. Niemniej jednak Mordrem w tym samym momencie wystrzelił jak z procy, ale niestety nie zdążył i przeciwnik w tym samym momencie przyrżnął z całej siły twarzą w przeźroczystą ścianę niewielkiego kręgu z broni. Mordrem zwiadowca, był wątłej budowy, lekki jak piórko, ale jednocześnie szybki, ale bardzo podatny na obrażenia. Ian wykorzystał chwilę słabości wroga i wymierzył wpierw cios od dołu w podbródek, co spowodowało że lekki przeciwnik pod siłą ataku zdeterminowanego Norna, niezbyt umięśnionego, ale jednak pod wpływem adrenaliny, został odrzucony lekko metr do tyłu, po czym został dobity ciosem z wyskoku.

 W międzyczasie Warden i Kae przyglądali się oraz oceniali podejście Norna do walki, po czym Egzekutorka musiała opuścić towarzystwo. Ian powrócił zwycięsko, niemniej jednak ubolewał nad ukatrupieniem istoty, ponieważ było mu jej szkoda. Mimo to Kapitan zauważył w nim materiał na żołnierza i zaoferował mu dalszy trening na placu tuż przy Strażnicy, aby Ian się szkolił i rozwijał swoje umiejętności profesji...



OOC

Typ: Spontaniczny

GM - Warden Mathre,

- Ian Cherlawy,

- Kaeiles Mathre,





There are no comments for this topic. Do you want to be the first?