Autor Wątek: Zlecenie: Plaga Pająków [Kronika]  (Przeczytany 628 razy)

Wrzesień 21, 2017, 08:05:52 pm
Przeczytany 628 razy

Warden Mathre

  • Anerth.8743
  • *
  • Information
  • Kandydat
  • Weteran
  • Wiadomości: 1277
  • Deus Vult!



72 dnia Sezonu Latorośli miało miejsce wykonanie zlecenia odnośnie eliminacji pająków przez Aiwe. Ochotnicy, którzy wchodzili w skład drużyny reprezentacji Aiwe byli: Visterion, Krognal oraz Thorin. Wszyscy trzej przybyli do wyznaczonego miejsca, gdzie Kapitan Straży wytłumaczył im przy stole do narad cele misji, jakimi były: nie narażanie mieściny Claypool na atak Centaurów, cichy przebieg misji, eliminacja pająków oraz uwaga na to by nie zawalić jaskini.  Stojąc tuż przy stole, Kapitan wskazał na rozwiniętej po środku mapie Tyrii współrzędne Drogowskazu, gdzie mieli się udać oraz powiedział towarzyszom, aby przynieśli dowód eliminacji. Po odprawie troje Awijczyków udało się ku miejscu wykonania misji...

Towarzysze zjawili się w małej mieścinie zwanej Claypool w Queensdale, gdzie już na niebie widniał przedzierający się przez kłęby chmur, ledwo widoczny księżyc. Kompani chcieli się więcej czegoś dowiedzieć o tym miejscu oraz zlokalizować źródło problemu. Visterion wypatrzył gdzieś w okolicy pewną kobietę, pewnie kowal z zawodu, która pakowała swoje rzeczy do wozu. Asura podszedł do niej, gdy w międzyczasie Thorin wysłał swego kruka na rozpoznanie terenu. Obydwaj Awijczycy dowiedzieli się tego samego, że jaskinia znajduje się tuż za sadem. Drużyna ruszyła w swoją stronę. Gdy dotarli do sadu, urodzajne jabłonie zasłaniały źródła światła i widoczność była bardzo mała, przez co kompani musieli mieć oczy dookoła głowy. Weszli powoli i zaczęli się rozglądać podczas gdy ostrożnie stawiali kroki. W okolicy można było słyszeć różne dźwięki, ale jednym z dziwniejszych zjawisk była niewyraźna postać. Awijczycy po sprawdzeniu zauważyli, że to łania, ktora się zgubiła i przemierzała sobie sad. Drugim zjawiskiem był nagły dźwięk, jakby coś upadło za Thorinem. Zestresowani Awijczycy szybko się wzięli w garść i sprawdzili co było źródłem hałasu. Było to dojrzałe jabłko, które sobie spadło tak po prostu. Towarzysze poszli dalej zaniepokojeni, aż usłyszeli głosy w oddali. Thorin przywołał swoje sługi pająki i wysłał je przodem. Po chwili można było usłyszeć kobiece ciche piski, a towarzyszom ukazały się dwie podejrzane kobiety. Jedna z nich przedstawiła się jako Marta, a druga jako Aneta. Obie panie znajdowały się tuż przed wejściem do ciemnej pieczary oraz dziwnie się zachowywały. Awijczycy mogli zauważyć niewyraźnie obiekt w dłoni Marty, jednak te zaczęły się głupio tłumaczyć, iż przyszły zniszczyć pająki, widelcem oraz, że pająki zbierają jabłka. Towarzysze niemniej jednak wysłuchali historyjki obu Pań i puścili ich wolno... Ale czy to był dobry pomysł? Obydwie podejrzane kobiety zniknęły prędko gdzieś w ciemności. Visterion i Krognal przeszli jednak do działania oraz zaczęli powoli przemieszczać się wprzód niszcząc kokony, pajęczyny, gniazda oraz same pająki, które były ogromne oraz niebezpieczne. Krognal dotykał swoimi dłońmi pajęczyny i zatruwał je swoją magią, przez co małe osobniki ginęły. Nekromanta natomiast mógł zauważyć na swoich dłoniach malutkie robaki, które szybko się przemieszczały między palcami. Norn zaczął w panice i pospiesznie otrzepywać ręce oraz niszczyć małe pajączki na sobie. Visterion poprzez swoją lunetę, sprawdzał dokładnie zakamarki jaskini i strzelał w większe potwory. Swoją elektryczną pałka niszczył najmniejsze kokony i gniazda. Thorin atakował swoimi minionkami oraz pociskami, poprzez co zwracał uwagę największych pająków, by reszta drużyny mogła je zabić. Likwidacja stawonogów przeszła bardzo sprawnie, pomimo dziwnych rzeczy wcześniej. Towarzysze mogli zauważyć w jaskini zgniłe jabłka... A na drugim wyjściu z jaskini stosik. Dlaczego one się tam znajdowały? Żaden z towarzyszy nie zamierzał sprawdzać jednak jabłek.

Awijczycy widząc, że za drugim wyjściem w oddali na polanie znajdują się niczym niepoirytowane centaury w swoich domkach, postanowili zatem udać się zakończyć misję. Po wykonaniu zlecenia, Krognal jedynie miał niegroźnie obrażenia na klatce piersiowej, a towarzysze wrócili do Strażnicy. Po oddaniu dowodów oraz zdaniu raportu Kapitanowi otrzymali zapłatę. Warden natomiast był zdziwiony faktem, że przy wejściu do jaskini znajdowały się podejrzane kobiety, oraz niepokoiła go bardziej dziwna sprawa jabłek. Niemniej jednak zadowolony z poczynań Awijczyków uznał zlecenie za zaliczone, a wszyscy udali się w swoje strony.


OOC

Typ eventu: Zlecenie bojowe

Gm: Warden Mathre,

Uczestnicy:

- Visterion,

- Krognal,

- Thorin,



Misja zakończona sukcesem, lekka rana u Krognala, nie wymagana wizyty w lecznicy.

Główne cele:

- Cicha akcja, (Zaliczone)

- Spokojne Centaury, (Zaliczone)

- Pająki wyeliminowane, (Zaliczone)

- Dowód eliminacji, (Zaliczone)

- Jaskinia czysta i niezawalona, (Zaliczone)

Ukryte cele:

- Sprawdzenie podejrzanych kobiet; Marty i Anety, (Brak zaliczenia, można było pojmać obie kobiety oraz dostać dodatkową nagrodę za schwytanie kryminalistek szukanych przez Seraph)

- Sprawdzenie zagadki z jabłkami, (Brak zaliczenia, można było sprawdzić dokładniej podejrzaną sprawę oraz dowiedzieć się interesującej ciekawostki, która miała wiele wspólnego z kobietami)



Wielkie dzięki za udział w Evencie! o/



Wrzesień 21, 2017, 08:40:39 pm
Odpowiedź #1

Krognal

  • Krognal.2136
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 67
  • Cierpienie jest ogniem, w którym hartuje się dusza
    • Karta postaci - Krognal
Podobno jakaś wdzięczna za wydarzenie mucha, postanowiła uwiecznić to co widziała, a co w głowie jej się nie zmieściło.

Spoiler

Dziękuję za event!
Przepraszam, że nie umieściłem twórcy na bazgrole ale rysując wymawiałem jego imię głośno i wyraźnie, tak, że wszyscy słyszeli.