Autor Wątek: Zamieć  (Przeczytany 551 razy)

Listopad 23, 2017, 12:05:06 am
Przeczytany 551 razy

Xar

  • Xar.6279
  • *
  • Information
  • Kandydat
  • Lider
  • Wiadomości: 8550
Tło dźwiękowe. Kliknij, żeby włączyć.


Trudna sytuacja atmosferyczna w Snowden Drifts sprawiła, iż każdy kto tylko mógł, podczas wyznaczania trasy swojej podróży omijał to miejsce szerokim łukiem. Liczne i przybierające na sile wichury spowodowały również zniszczenie sporej ilości okolicznych WayPointów, co dodatkowo utrudniało komunikację z tamtejszym rejonem. Wszystko to sprawiło, że Snowden Drifts zostało niejako odcięte od otaczających je krain.

Sytuacja w wyżej wymienionej lokacji pewnie nie zostałaby nawet przez władze Miasta Aiwe zauważona, gdyby nie fakt, iż gildia posiada tam swoją twierdzę. A kontakt z nią urwał się jakiś czas temu, co najpewniej zostało spowodowane przez trudne warunki pogodowe. Ostatnia otrzymana wiadomość brzmiała:


Cytuj

[...] Z dnia na dzień jest coraz gorzej.
Ostatnia zamieć sprawiła, iż wstrzymano dostawy towarów w rejony twierdzy, a co za tym idzie: zostaliśmy odcięci. Nasze zapasy są na wyczerpaniu. Pilnie potrzebujemy wsparcia [...]



Z tego powodu Miasto Aiwe zdecydowało się zorganizować karawanę, której zadaniem byłoby zaopatrzenie twierdzy w Snowden Drifts. I przy okazji sprawdzenie sytuacji na miejscu.

Uczestnicy
-Xar
-Xarv
-Sub
-Warden
-Natty
-Artaya
-Shapo
Podsumowanie najważniejszych akcji

- Grupa wyruszyła z Lion's Arch. Wzięli ze sobą trochę towarów, by zasilić nimi osłabioną twierdzę w Snowden Drifts.

- Po drodze zahaczyli o miejsce, w którym zatrzymały się towary, które już parę dni temu wyruszyły z LA do Snowden, ale zostały zatrzymane ze względu za bardzo złe warunki pogodowe w tamtejszych rejonach. Zabrali pakunki wraz z dolyakami razem ze sobą.

- Po krótkim odpoczynku i rozmowach z miejscowym nornem zwanym "Berghtorr" grupa ruszyła w stronę twierdzy.

- Podczas podróży trafili na rannego, nieprzytomnego człowieka. Który wyglądał na martwego. I leżącego na nim wilka. Subortis nie myśląc zbyt wiele przebił głowę wilka i przy okazji zahaczył o bok człowieka, raniąc go. Okazało się, że człowiek jeszcze żył. Ale był wycieńczony i przemarznięty. Dodatkowa rana, którą zadał mu Subortis nie ułatwiła mu życia. Grupa zabrała się za ratowanie nieznajomego. W końcu zabrali go ze sobą i ruszyli czym prędzej do twierdzy. W międzyczasie sytuacja w Snowden się pogarszała. Wiatr przybrał na sile. Wyglądało na to, że zamieć jest coraz bliżej.

- Gdy znaleźli się na miejscu, nikt ich nie przywitał - twierdza stała pusta. Zaniedbana. Grupa wypakowała towary do środka i zajęła się ogarnięciem miejscówki. Przygotowaniem jedzenia i temu podobnymi czynnościami. W międzyczasie obudził się człowiek, którego uratowali - James. Dowiedzieli się między innymi, że wilk, który leżał u jego boku zwał się "Nee".

- Grupa nie wyjawiła nieznajomemu skąd wzięła się jego rana. I co się stało z jego wilkiem - Nee.




Sorry, this topic is locked. Only admins and moderators can reply.