Autor Wątek: Poszukiwanie Portu  (Przeczytany 579 razy)

Grudzień 28, 2017, 04:06:49 pm
Przeczytany 579 razy

Joy

  • ArtanisJoy.7640
  • Information
  • Kandydat
  • Wiadomości: 603
  • Ta dzisiejsza młodzież...
    • Karta postaci

Informator doprowadził Mariusa, Joy i towarzyszącego im Nassana do obozu bandytów na wybrzeżu Elony.
Obóz prezentował się przyzwoicie obwarowany i obsadzony. Frontalny atak trojga i pół, gdyż Robaczek również rwał się do bitki, nie nastrajał do widoku na pomyślność. Po krótkim namyśle postanowiono zdobyć przebrania i wślizgnąć się jako bandyci.
Jako, że w okolicy Popielce nie stanowiły widoku zwykłego, a za raptora nijak nie mógł uchodzić, Nassan zgłosił pomył by być więźniem Joy i milczącego mięśniaka Mariusa.

W czasie gdy debatowali na jednym ze wzgórz otaczającym obóz zbliżyła się do nich trójka patrolujących zbirów. Marius i Nassan skryli się szybko, a Joy... rozebrała się do pasa i odrzuciwszy łuk padła na ziemię zawodząc i klnąc głośno.
Zbiry zaciekawione podeszli się przyjrzeć dziwowisku.
Czerwonowłosa pomstowała, że inni im podobni ją sponiewierali i nie zapłacili. Wzbudziła śmiech trojga i pomysł by postąpić podobnie do rzekomych poprzedników.
zbliżyli się z zamiarem wprowadzenia słów w czyn. Gdy jeden z osiłków zamierzył się by kopnąć, Nassan wyskoczył z krzaków i bez ceregieli rozpłatał go na dzwonka.
Robaczek na gwizd swej pani spętał pozostałą dwójkę siecią która skutecznie ich zakneblowała.
Jednego sobie przy okazji zaklepał przypadając do niego z kłami jadowymi zaznaczając jasno postawą "ten jest mój".
Marius skwitował działanie żony uśmiechem pełnym zadowolenia. Nassan martwiąc się jedynie, o swoje "skarby" w postaci broni i flaszki na czas przebrania ubrał skrwawione już ubranie trupa.
Przecież jeńcy przeważnie są poranieni wiec wyglądało realniej.
Marius dobił jednego i ukrył ciała. A Joy po wytargowaniu od Robaczka stroju trzeciego oddała mu skopane jeszcze za życia truchło po dobiciu go oczywiście.
Pająk radośnie zakokonił swoje zapasy.

Trójka ze związanym przez Mariusa, Nassanem ruszyła do obozu.
Joy lekko "skorygowała" swój wygląd raniąc sobie twarz na znak walki z jeńcem. Marius poszedł w jej ślady brudząc sobie odzienie....bardziej.
Powitano ich praktycznie jak swoich. Dzięki sposobie mówienia Joy szybko przełamano lody i trójka udała się do namiotu zwiadowcy obozu. Dzięki wcześniejszemu zwiadowi wiedzieli, że jakiś wielmoża Eloński dowodzi motłochem.

Namiot otoczony magią tłumił dźwięki.
Zbliżyli się niepewni jak ich przyjmą.
Marius i Nassan brawurowo i popisowo inscenizowali "pana i jeńca" imitując kuksańce oraz odzywki.
Po zbliżeniu się kazało się, że Elończyk miał na łańcuchu dziewczynę nie do końca tracącą ducha bojowego niewolnicę ze swego kraju. A gościem jego ku zdumieniu trójki był Przywrócony.
Człowiek na poduszkach z dziewczyną na łańcuchu u boku rozmawiał z nim jak równy. Jak człowiek biznesu.
Po krótkiej rozmowie "uniżonych" sług okazało się, że bandyci, Elończyk i Przywrócony maja traktat który zapewnia niewolników do celów przemienienia dla Przywróconych. Jak wyłapali z rozmowy zamieszani w to byli również starzy znajomi z krwawym kamieniem...
Przepychanka i kolejne odgrywania jeńca zakończyły się jak i zwykle w Aiwe... bójką.
Dzięki dziewczynie na łańcuchu człowiek na poduszkach został unieruchomiony...i uduszony. Marius wspomagał Naassna i Joy, razem wykończyli ożywieńca inteligentniejszego niż ich dawni znajomki zombie. Uwolnili też dziewczynę nim opadł czar wokół namiotu.

Nassan po odzyskaniu broni i ukochanej flaszki o którą bał się najbardziej, oddalił się i zdał relacje innym członkom Gildii w czasie gdy Joy i Marius pomogli dostać się dziewczynie w bezpieczne rodzinne strony.
Ta w ramach podziękowań udostępniła im wierzchowce dla nich i innych członków Aiwe.
Skoczki odtąd są dostępnym sposobem poruszania się po Elonie i nie tylko.
Wskazała im również podsłuchane w niewoli miejsce kolejnych posunięć wroga.


Prowadzący i uczestnicy:
Prowadzący: Evilberus

Uczestnicy:
Joy
Nassan Hosted

 
tekst alternatywny
"Ta dzisiejsza młodzież..."


There are no comments for this topic. Do you want to be the first?