Wieczna Wojna - Prolog

Dział przeznaczony dla pisanych sesji RPG prowadzonych przez MG.
Warden

Re: Wieczna Wojna - Prolog

Nieprzeczytany post autor: Warden »

ObrazekObrazekObrazekObrazek
Wszyscy przybyli na dany sygnał oraz zebrali się na naradę, wysłuchując wywodu Generał Almorry Soulkeeper. Po zapoznaniu się z opcjami wyboru ścieżki, każdy wypowiadał swoje zdanie, które Popielka wysłuchiwała z całkowitą powagą. Chciała znać tok myślenia każdego z Aiwijczyków raz dokładnie patrzyła na ich mimikę twarzy. Dumnie wyprostowana, skrzyżowała ręce oraz trwała w utrzymaniu uwagi na przedmówcach. Sama lekko trzepotała od czasu do czasu swoimi dwoma parami uszu, gdy w oddali coś wystrzeliło czy też runęło. Wpierw trudno było się dostosować do wszechobecnego hałasu jaki panował, niemniej jednak po paru chwilach dało się przyzwyczaić. Popielka widząc, że większość z pytanych obrała pierwszą ścieżkę, skinęła swym łbem oraz była pewna dalszych działań ze strony Leth mori Aiwe. Wkrótce Almorra odparła swoim twardym i pewnym siebie żołnierskim głosem...
Obrazek

- Znaczna większość jest za przemierzaniem odłamka Melandru. Pamiętajcie, stawiamy czoła Kralkatorrikowi wszyscy razem. Unikajcie niepotrzebnego heroizmu oraz wykonujcie to co trzeba wspólnie. Plan działania i całkowitej operacji jest następujący... Podzielimy się na trzy drużyny naziemne, każda odpowiedzialna za jedną ścieżkę. Dwie inne pójdą swoim torem, by przejąć cały nieznany nam teren oraz osaczyć gada ze wszystkich stron. Wspomożecie Rytlocka Brimstone oraz Logana Thackerey, którzy będą prowadzić daną część operacji. Waszym zadaniem będzie przejść do serca dżungli oraz wytworzyć z Mgielnymi Strażnikami obóz, jako jeden z kluczowych punktów strategicznych. Po drodze uważajcie na burze z brandu oraz niebezpieczne istoty, jakie grasują między zalążkami natury. Macie niewiele czasu, kwadrans dokładniej, zanim wyruszymy z działaniami, usłyszycie ten sam sygnał. Na miejscu zapewne Logan lub Rytlock powiedzą Wam nieco więcej o misji. To wszystko, dziękuję i odmaszerować. -

Almorra po wypowiedzeniu tych słów odeszła od Aiwijczyków w stronę swego namiotu, by rozporządzić dokładnej mapę działań oraz strategię całej operacji. Aiwijczycy mogli przez kwadrans zająć się swoimi sprawami, wymienić się zdaniami oraz innymi przemyśleniami. Po tych kilku godzinach prac, można było zauważyć, że cały centralny obóz zmienił się z sterty gruzu i piachu, w pełnoprawną placówkę militarną. Namioty, jednostki wyposażeniowe, solidne fortyfikacje oraz działa strzelające w powietrze oraz asystujące jednocześnie siły floty w przestworzach. Niebo też nieco się uspokoiło, główna potyczka między pomiotami, a okrętami przeminęła. Niemniej jednak nadal uderzały między ciemnymi chmurami brandowe błyskawice, a między nimi pomniejsze smoki nadal frunęły. Sam obóz był już w pełni wyposażony, a zachodnia brama, tak jak działa zostały wytworzone z największą efektywnością, dzięki czemu wróg miał niskie szanse na przejęcie placówki. Widać było również dryfujący po niebie "Gniew Aiwe", co prawda trochę pozdzierany oraz uszkodzony na kadłubie, niemniej jednak dumnie oraz zwycięsko spoczywał nad Aiwijczykami. Do następnej misji pozostało niewiele czasu...

Obrazek
ObrazekObrazekObrazek
Podsumowanie:
~ Centralny Obóz został pomyślnie wytworzony, a działania na nim przeprowadzone doprowadziły do stabilzacji terenu podczas konfliktu,
~ Ochotnicy poprzez wspólne głosowanie wybrali Pierwszą Ścieżkę, którą będą przemierzać wraz z Loganem Thackerey oraz Rytlockiem Brimstone oraz duchowymi siłami Mglistych Strażników.
~ Obecny czas - minął kwadrans, do kolejnego działania minie następne 15 minut.
~ Rozpoczęcie nowego rozdziału w przyszłym tygodniu - dokładniej gdzieś w weekend - ze względu na masyw spraw do ogarnięcia w rl. Stay tuned.

Aktywność:
GM - Warden
Uczestnicy - Złata, Penturion, Elienta, Nassan, Aracz, Edward, Smallskeleton, MuzyQ, Wisielec, Astarisska, Zako, Nemuri, Pralinka, Bezimienny,
ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość